^Powrót do góry

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
foto5

2013.05.14 Udział w V Rajdzie Szlakiem Hymnu Polskiego

Podleś Wojciech SamosierraW piątek, 10 maja 2013 roku wyruszył zorganizowany przez księdza Jana Zalewskiego V rajd szlakiem Hymnu Polskiego. Z uwagi okres komunijny nasz udział w rajdzie rozpoczął się dopiero w poniedziałek 13 maja w Barcelonie do której zalecieliśmy liniami Wizzair a nasze maszyny dotarły na skrzyni dostawczego Volkswagena.

Wtorek 14 maja 2013

Rano dosiadamy maszyn i opuszczamy Barcelonę, która żegna nas szarą pogodą a naszym celem jest Walencja. Najcenniejszym zabytkiem miasta jest katedra wybudowana w miejscu dawnego meczetu w XIII w. Świątynia jest połączeniem trzech stylów: gotyckiego, renesansowego i klasycznego. Według prastarej tradycji znajduje się w niej Święty Kielich. W kaplicy, w której się on znajduje, o godzinie 17:00 ksiądz Jan Zalewski odprawił, częściowo po polsku a częściowo po łacinie, mszę dla uczestników naszego rajdu i grupy młodzieży uczestniczącej w rajdzie. Na rogatkach miasta Honda Jurka odmówiła  posłuszeństwa, uszkodzony alternator uziemia maszynę. Wizyta w serwisie Hondy skutkuje niczym gdyż na części trzeba czekać kila dni. Do kufra centralnego wrzucamy zakupiony akumulator samochodowy i Jurek pomyka dalej.

Środa  15 maja
Dzień rozpoczęliśmy od mszy świętej odprawionej na brzegu morza. przez Ksiądza Jana Zalewskiego przy blasku wschodzącego słońca. Po śniadaniu wyruszyliśmy w trasę do Benalbadeny na obrzeżach Malagi w Andaluzji. Trasa biegnie u  podnóża gór Sierra Nevada, pełnią uroku prezentują się gaje pomarańczowe, cytrynowe i oliwne rozpościerające się u podnóża na tle jej ośnieżonych szczytów.

Czytaj więcej: 2013.05.14 Udział w V Rajdzie Szlakiem Hymnu Polskiego

2014 Motocyklowy podbój Wielkiej Brytanii

    Dla wielu motocyklistów planowanie podróży jest równie emocjonalnym wydarzeniem jak samo podróżowanie i zapewne do tej grupy należy nasz kolega Wiesiek. Dziewiczy pomysł wyjazdu na Nordkapp został przez niego zbombardowany szeregiem racjonalnych argumentów i zastąpiony projektem odwiedzenia Zjednoczonego Królestwa. Trzej pasjonaci motocyklowej przygody Ja w roli nawigatora, Paweł dokumentalisty oraz Wiesiek jako planista, wyposażeni w trzy motocykle, vana oraz bilet na prom, późnym piątkowym wieczorem 20 czerwca 2014r. ruszamy w kierunku wysp brytyjskich. Założenia jakie przyjęliśmy to: minimalizacja kosztów podróży, zobaczenie najciekawszych parków krajobrazowych oraz odwiedzenie jak najliczniejszego grona znajomych rodaków,  którzy dzięki otwartym rynkom pracy bez jednego wystrzału podbili wyspy.  

Bruksela

Galeria: Bruksela

   

Stonehenge

Galeria:Anglia

 Park Narodowy Brecon Beacons

Galeria: Walia

   

 Falkirk Wheel

Galeria: Szkocja

    W drodze do Dunkierki odwiedziliśmy uroczą kuzynkę Pawła Beatkę, która niczym profesjonalny przewodnik turystyczny okazała się być kopalnią wiedzy na temat Brukseli. Podczas jednego dnia przewłóczyła nas przez Pałac Królewski, Parlament Europejski (wejście za darmo, audio buki w języku polskim), zobaczyliśmy symbol miasta „Manneken Pis” wypili po piwie na Grand Place i oczywiście zjedli najlepsze na świecie wg. programu GALILEO frytki u Maison Antoine na Place Jourdan.

Czytaj więcej: 2014 Motocyklowy podbój Wielkiej Brytanii

2013 European Bike Week 2013 Faaker See

        W tym roku już po raz czwarty miałem możliwość uczestniczyć w największym wydarzeniu motoryzacyjnym europy.  We wtorek 04 września 2013 r. w kierunku Austriackich  Alp na zlot Harleya Davidsona  ruszyły z Brzeska trzy maszyny Kawasaki VN 900 prowadzony przez Tomka, Suzuki DL 1000 dosiadany przez parę Arka z Gosią oraz Yamaha FJR 1300 pod moimi sterami, w Wiedniu do naszej  czwórki dołączył Harley prowadzony przez Gerharda.

         Rozpoczynający się we wtorek festiwal trwa nieprzerwanie do niedzieli i bez wątpienia jest najbardziej niepowtarzalnym motoryzacyjnym wydarzeniem starego kontynentu.  Od początku zlotu zostaje wprowadzony wokół jeziora Faaker See ruch jednostronny, po ulicach na które nie mają prawa wjazdu samochody  poruszają się w nieprzerwanym ciągu tysiące motocykli.  Senne malowniczo położone w Alpejskim pejzażu  jezioro staje się areną nieprzerwanej zabawy, na każdym  kroku stoją knajpy, stragany oraz liczne sceny. Niepowtarzalną atmosferę tego miejsca kreuje różnorodność serwowanych  dań, potraw, alkoholi, motoryzacyjnych gadżetów,  gatunków granej  muzyki od Heavy Metaowych kapel do Szkockich dudziarzy a przede wszystkim tysiące motocyklistów dosiadających dwukołowych rumaków.

Czytaj więcej: 2013 European Bike Week 2013 Faaker See

2012 Albania - Motocyklem po kraju bunkrów i osiołków

       Będąc jeszcze dzieckiem wielokrotnie słyszałem hasło "radio Tirana nadaje od rana" i chociaż osobiście nigdy audycji takiego radia nie słyszałem wraz z przyjaciółmi wybrałem Albanię jako cel tegorocznej wycieczki motocyklowej. Po przewertowaniu informacji w necie oraz w przewodniku turystycznym autorstwa Gillian Gloyer główny planista wycieczki vel: Grzesiek S. przygotował szczegółowy program 12 dniowego wyskoku w rejon morza Jońskiego. Dosiadając pięciu maszyn w składzie: Grzesiek i Ja z plecakiem Kubą na motocyklach Yamaha FJR 1300, Paweł na TDM 900, Włodek na BMW K1200LT oraz Andrzej na XVS 1300 Midnight Star wczesnym rankiem 28 maja 2012r. pożegnaliśmy tablicę Brzesko i ruszyliśmy w drogę obierając azymut na południe.

      Pozostawiając za plecami Słowację i Węgry, do Serbii wjechaliśmy wraz z rzęsistym deszczem i drobnymi kłopotami. W miejscowości Sabac w TDM - ce kapryśnie przestały działać przednie zaciski hamulcowe, zmuszone jednak do współpracy z użyciem śrubokręta i nowego płynu hamulcowego wiernie służą Pawłowi do dzisiaj. Pokonując w pierwszym dniu 940 kilometrów zacumowaliśmy w miejscowości Valijevo i mimo chłodnej, deszczowej aury przy uciążliwych bałkańskich dźwiękach cholernie głośnej kapeli smakowaliśmy lokalne piwo w małej knajpce. Za nocleg ze śniadaniem zapłaciliśmy 15 euro od osoby i wraz z towarzyszącym nam deszczem ruszyliśmy w piękne rejony Alp Dynarskich. Podróżowanie wijącymi się na zboczach gór wstęgami asfaltu przez Uzice i Bijelo Polje do samej Podgoricy to czysta przyjemność. Niepowtarzalne widoki górskich przełęczy oraz kanionów rzek w pełni rekompensują drobne niedoskonałości asfaltu.

Czytaj więcej: 2012 Albania - Motocyklem po kraju bunkrów i osiołków

2010 Krym, czyli motocyklowe rodeo przez Ukrainę

       Rok 2010 był pełen szumnych konceptów w zakresie motocyklowej wycieczki. Rozważaliśmy kilka egotycznych kierunków jednak twarde ekonomiczne realia zdecydowały o wyjeździe na Krym. Bez szczegółowych planów dotyczących trasy podróży w dniu 18 września 2010 r. ze stacji Orlen w Sufczynie wystartował trzyosobowy team w składzie: Grzesiek na Suzuki DL 1000 V-strom, Szymon na Yamaha FJR 1300 oraz ja, na Yamaha TDM 900.

       Uzbrojeni w dwie nawigacje Mio 320, chłodnym porankiem ruszyliśmy w kierunku przejścia granicznego w Krościenku. Zgodnie z zasłyszanymi wcześniej opiniami okazało się, iż ruch na przejściu nie jest zbyt duży i po kilkudziesięciu minutach spędzonych w przygranicznej kolejce, odwiedzeniu w okienkach pograniczników przetoczyliśmy nasze maszyny na ziemię obwodu Lwowskiego. Z uwagi na brak czasu postanowiliśmy poświęcić jedynie dwa dni na historyczno-sentymentalną podróż po ziemiach byłej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Po wymianie waluty przy granicy, jak się później okazało po najniższym z całej wycieczki kursie, ruszyliśmy w kierunku Podola. Kilkanaście kilometrów przed Stanisławowem (obecnie Iwano-Frankowsky), w gustownej Lisowej Tawernie, pokosztowaliśmy kuchni naszych sąsiadów. Po zjedzeniu barszczu ukraińskiego oraz przygotowanego nad żywym ogniem na zewnątrz restauracji dania, nazwanego przez ormiańskiego szefa kuchni Andżuga, bez żadnych postojów dotarliśmy do Kamieńca Podolskiego. 

Przyznam, że jazda po zmroku w strugach deszczu ukraińskimi drogami dostarcza szeregu niezapomnianych wrażeń, zwłaszcza gdy dojrzeje w nas myśl, iż mogą to być ostatnie wrażenia jakich doświadczyliśmy w naszym życiu.
Niewątpliwie dla nas Polaków włączona w 1434 roku do Korony historyczna stolica Podola jest najciekawszą atrakcją turystyczną Ukrainy. Kamieniec Podolski malowniczo otoczony głębokim jarem Smotrycza, urzekł nas niepowtarzalnym położeniem oraz szeregiem ciekawych zabytków dokumentujących wielonarodowościowy charakter miasta, podzielonego niegdyś na trzy "etniczne" dzielnice: Ruską, Polską i Ormiańska.

Czytaj więcej: 2010 Krym, czyli motocyklowe rodeo przez Ukrainę

Copyright 2019  Witryna pasjonatów przygody z motocyklem